Wielką wagę przywiązywano do świątecznego przystrajania mieszkania. W chrześcijańskich domach dbano o to, aby znalazły się w nich snopy zbóż, siano czy też słoma. Na obrus sypano ziarno, które miało sprzyjać urodzajom i zapewnić obfite plony. Dlatego też takie snopy stawiano nie tylko w chłopskich chatach, ale również w dworskich pokojach.
Niektóre regiony Polski słynęły z zaściełania słomą całej podłogi. Miało to zapewnić urodzaj oraz wygodę dla duszyczek osób zmarłych, które miały przybyć do izby w noc wigilijną. Pozostawiano też resztki wieczerzy, aby zmęczone dusze mogły się pożywić.
Siano kładziono również na stole, który przykrywano pięknym białym obrusem. Był to najlepszy obrus, jaki znajdował się w domostwie. Do dnia dzisiejszego zwyczaj ten jest kultywowany w wielu polskich domach. Nie zapomniano również o wigilijnym sianku, które pozostało symbolicznym pasemkiem.
Ściany były również przyozdabiane słomianymi ozdobami. Miały one również sprzyjać urodzajom, ale przypominały przede wszystkim ubogie narodzenie Syna
Bożego, który został położony w żłobie na sianku.
[1]
[2]
[3]
[4]
[5]
[6]
Kubek ze zdjęciem można wykorzystywać do ceków reklamowych
Długopisy reklamowe nie mogą być przesadnie awangardowe, ponieważ są to przedmioty użytkowe, a nie ozdobne. Wypuszczenie na rynek długopisów podobnych do tego, którym Lech Wałęsa podpisywał porozumienia sierpniowe, nie będzie dobrym rozwiązaniem. Takie długopisy reklamowe nie spotkałyby się z przychylnym przyjęciem klientów. Na pewno byliby zaskoczeni, ale wcale by tych przyborów piśmienniczych nie używali, a przecież o to chodzi w tej formie promocji - żeby nabywcy sięgali po ofiarowane im przez nas długopisy reklamowe jak najczęściej.